Najprostszy chyba i najszybszy wypiek z ciasta francuskiego – palmiery. Nazwa tych ciastek wywodzi się od kształtu liści palmy, choć są również nazywane motylkami lub uszami słonia, co zresztą znalazło powierdzenie na moich zdjęciach ;-). Można się za nie zabrać, gdy goście w drzwiach, z gwarancją, że zdążycie je podać do herbaty… pod warunkiem, że macie w lodówce gotowe ciasto francuskie. Zapach cynamonu wypełni całą kuchnię, obiecuję :-).
Składniki:
- 1 arkusz ciasta francuskiego, najlepiej na maśle (ok. 370 g)
- 1/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
- 1 łyżka cynamonu
Cukier wymieszać z cynamonem. Ciasto (rozmrożone wcześniej), położyć na oprószonej mąką powierzchni (lub na powierzchni oprószonej częścią cukru).
Ciasto posypać częścią mieszanki cukru i cynamonu, lekko dociskając. Złożyć na pół. Znowu posypać cukrem i każdą połowę złożyć na pół (jak na zdjęciach). Następnie posypać cukrem i złożyć całe ciasto na pół, w taki sposób, jakbyśmy zamykali książkę. Oprószyć cukrem.
Ciasto pokroić w 8 mm plasterki. Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w dużych odległosciach od siebie (bardzo rosną), posypać mieszanką cukru, lekko spłaszczyć dłonią.
/Uwaga: palmiery na większych zdjęciach są uformowane prostszą metodą – zwijania ku środkowi przeciwległych brzegów ciasta, dlatego są bardziej okrągłe./
Piec w temperaturze 200ºC około 15 minut (lub dłużej, do zezłocenia), w połowie pieczenia przewracając je na drugą stronę. Wystudzić na kratce.
Smacznego :-).
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Autorka bloga