
Jeśli istnieje deser, który potrafi poprawić humor w kilka minut, to zdecydowanie jest nim brownie. Tym razem zimowe brownie ze świeżą żurawiną i orzechami włoskimi. Intensywne, mocno czekoladowe, a żurawina po upieczeniu trochę przypomina w smaku wiśnie; słodycz brownie doskonale równoważy jej kwaśny smak i dodaje wyrazistego charakteru. Ciężko przejść obok niego obojętnie. Idealnie brownie przed zbliżającym się sezonem świątecznym lub po prostu przetestuj przepis bez specjalnej okazji :).
Składniki na brownie z żurawiną i orzechami włoskimi:
- 180 g masła 3/4 z kostki 250 g
- 100 g gorzkiej czekolady 50%, posiekanej
- 150 g gorzkiej czekolady 70%, posiekanej
- 3 duże jajka 1 jajko o wadze 63 – 73 g
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 5 ml
- 250 g drobnego cukru do wypieków 1 szklanka o poj. 250 ml i 2 łyżki o poj. 15 ml
- 100 g mąki pszennej 2/3 szklanki o poj. 250 ml
- ¼ łyżeczki proszku do pieczenia 1 g
- szczypta soli
- 80 g orzechów włoskich, posiekanych pół szklanki o poj. 250 ml i 2 łyżki o poj. 15 ml
- 100 g żurawiny 1 szklanka o poj. 250 ml
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W garnuszku roztopić masło, zdjąć z palnika. Do gorącego dodać posiekaną gorzką czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiego sosu czekoladowego. Sos czekoladowy wystudzić (lub pozostawić lekko ciepły, ale NIE GORĄCY), powinien też pozostać płynny.
W naczyniu lekko roztrzepać jajka rózgą kuchenną (nie ubijać!). Dodać wanilię, cukier i wymieszać przez dłuższą chwilę do dokładnego połączenia się składników rózgą kuchenną. Dodać przestudzony sos czekoladowy, wymieszać rózgą kuchenną. Bezpośrednio do mieszanki czekoladowej przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać sól, a następnie wymieszać tylko do połączenia się składników. Dodać 80 g posiekanych orzechów włoskich i wymieszać.
Masę czekoladową przelać do formy o wymiarach 23 x 23 cm wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzch wyłożyć świeżą żurawinę.
Brownie z żurawiną i orzechami włoskimi piec w temperaturze 160°C (z termoobiegiem) lub w 180°C (bez termoobiegu) przez około 30 – 33 minuty. Ciasto lekko wyrośnie i może popękać wokół brzegów lub pomarszczyć się. Patyczek włożony do ciasta może być mokry, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta; zazwyczaj jednak nie testujemy brownie przy pomocy patyczka, ponieważ nie jest to miarodajne.
Wyjąć, wystudzić, następnie pokroić na kwadraty lub trójkąty, jak na zdjęciu.
Smacznego!

Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Autorka bloga