
Znakomita baba staropolska, wymagająca od nas mniej pracy i czasu niż babka muślinowa, a jednocześnie, jak napisali autorzy przepisu, będąca „ciastem wielkiej klasy”. Będzie prawdziwą ozdobą wielkanocnego stołu w „polskim stylu”. To jeden z tych przepisów zapisywanych na karteluszkach przez nasze Babcie i przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Jej wyjątkowość zawdzięczamy między innymi starej metodzie zaparzania mąki wrzącym mlekiem, dzięki której baba jest niezwykle puszysta i delikatna, a przy tym bardziej wilgotna, dzięki czemu dłużej zachowuje świeżość. Pominęłam rodzynki, ponieważ moje dzieci za nimi nie przepadają, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by je dodać – wcześniej można je nawet namoczyć w rumie. Bardzo polecam!
Ważna uwaga: mimo, iż przepis jest staropolski, sugeruję zmniejszenie ilości drożdży do 40 g drożdży świeżych. Ja również piekłam z obniżoną ilością drożdży. Świeże drożdże są polecane bardziej. Lepiej też upiec z przepisu 2 mniejsze babki (każda w formie o pojemności 2 litrów) niż 1 dużą.
Składniki na staropolską babę puchową:
- 500 g mąki pszennej
- 400 ml mleka + 100 ml dodatkowo
- 40 g świeżych Drożdży Babuni
- 10 żółtek, z dużych jajek
- 150 g cukru pudru
- 150 g masła, roztopionego i przestudzonego
- mały kieliszek rumu (40 ml)
- 200 g rodzynków, opcjonalnie
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mleko zagotować. 150 g mąki pszennej umieścić w misie miksera i zalać 400 ml wrzącego mleka. Utrzeć do powstania gładziutkiej, bezgrudkowej masy. Odstawić do wystudzenia do letniej temperatury.
40 g świeżych drożdży rozpuścić w 100 ml mleka. Rozpuszczone dodać do zaparzonej mąki razem z połową cukru i utrzeć, do połączenia. Zaczyn przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (podwojenia objętości).
W międzyczasie żółtka ubić z pozostałym cukrem pudrem do otrzymania białej, puszystej masy. Ubite żółtka, pozostałe 350 g mąki pszennej, masło, szczyptę soli, rum – dodać do zaczynu i dobrze wyrobić (można mikserem planetarnym lub w maszynie do pieczenia chleba). Pod sam koniec wyrabiania można dodać rodzynki.
Formę o pojemności 4 litry i dodatkowo 4 małe foremki na babeczki wysmarować masłem i oprószyć mąką pszenną. Przełożyć do nich ciasto, przykryć ręczniczkiem lub folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia po brzegi formy (do podwojenia objętości).
Piec w temperaturze 170ºC przez około 55 minut lub dłużej do tzw. suchego patyczka (babki z połowy przepisu około 40 minut). Jeśli babka będzie się mocno brązowiła – zmniejszyć temperaturę do 160ºC. Pozostawić do wystudzenia w stygnącym piekarniku (zamkniętym). Następnie wyjąć, wystudzić i polukrować lub oprószyć cukrem pudrem.
Składniki na lukier cytrynowy lub pomarańczowy:
- 1,5 szklanki cukru pudru
- 4 łyżki soku z cytryny
Składniki połączyć, rozetrzeć grzbietem łyżki na gładki lukier. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty dodać soku z cytryny/pomarańczy. Jeśli zbyt rzadki – dosypać cukru pudru i ponownie rozetrzeć.
Smacznego!




Źrodło przepisu – 'W staropolskiej kuchni i przy polskim stole’ Maria Lemnis, Henryk Vitry.
————————————————–
/*wpis zawiera lokowanie produktu/
English 
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Autorka bloga