
Jeśli lubicie ciasta z dużą ilością owoców i chrupiącej kruszonki, zdecydowanie warto wypróbować ten przepis :). To proste ciasto kruszonkowe z dużą ilością soczystych śliwek, które podczas pieczenia miękną i tworzą aromatyczne, lekko cynamonowe nadzienie. Kruszonka, z dużym dodatkiem płatków owsianych, jest bardzo chrupiąca i ma przyjemnie rustykalny charakter. Stanowi zarówno spód, jak i wierzch ciasta, a jej przygotowanie zajmuje dosłownie chwilę. Ciasto jest pyszne zarówno na ciepło, jak i po całkowitym wystudzeniu. Polecam!
Składniki na kruszonkę:
- 120 g płatków owsianych 1 szklanka o poj. 250 ml + 2 łyżki o poj. 15 ml
- 160 g mąki pszennej 1 szklanka o poj. 250 ml + 1 łyżka o poj. 15 ml
- 45 g mąki pszennej pełnoziarnistej lub pełnoziarnistej mąki orkiszowej 5 łyżek o poj. 15 ml
- 150 g jasnego brązowego miałkiego cukru ¾ szklanki o poj. 250 ml
- pół łyżeczki proszku do pieczenia 2 g
- duża szczypta soli
- ½ łyżeczki zmielonego cynamonu 1 g
- 170 g masła, roztopionego 12 łyżek o poj. 15 ml
Wszystkie składniki na kruszonkę umieścić w naczyniu i wymieszać, do uzyskania kruszonki.
Składniki na nadzienie śliwkowe:
- 650 g śliwek węgierek
- 50 g cukru 3¾ łyżki o poj. 15 ml
- 1 łyżka skrobi ziemniaczanej 11 g
- pół łyżeczki zmielonego cynamonu 1 g
Ze śliwek usunąć pestki, pokroić na kawałki. Wymieszać z cukrem, skrobią ziemniaczaną i cynamonem.
Wykonanie:
Formę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód wysypać ⅔ kruszonki i wklepać ją w spód formy. Na to wyłożyć nadzienie śliwkowe, a na nie wysypać pozostałą ⅓ kruszonki.
Kruszonkowe ciasto ze śliwkami i płatkami owsianymi piec w temperaturze 175°C przez około 50 minut lub do zrumienienia się kruszonki i wyraźnego „bulgotania” nadzienia śliwkowego. Wyjąć z piekarnika, wystudzić.
Smacznego!


English
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Autorka bloga