
Urocze babeczki inspirowane włoskim deserem tiramisu – choć oczywiście tylko trochę go przypominające ;). Ciasto jest delikatnie kawowe, ale smak kawy nie dominuje. Babeczki są lekkie, puszyste i bardzo przyjemne w smaku. Na wierzchu znalazła się lekka bita śmietana oprószona kakao, czyli klasyczne tiramisu w nieco innej odsłonie. Mnie najbardziej smakowały z cappuccino o smaku Amaretto. Polecam!
Składniki na 10 – 12 sztuk.
Składniki na ciasto:
- 110 g masła
- 110 g jasnego brązowego cukru
- 2 duże jajka
- 110 g mąki pszennej
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżka kakao
- 2,5 łyżeczki kawy espresso (lub kawy rozpuszczalnej) w proszku
- 1 łyżka likieru Amaretto
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
W misie miksera utrzeć masło z cukrem na jasną i puszystą masę. Dodawać jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu do połączenia się składników. Dodać kawę i krótko zmiksować. Bezpośrednio do utartej masy przesiać mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i kakao. Wlać likier i wymieszać szpatułką, tylko do połączenia się składników.
Klasyczną formę na muffiny wyłożyć 10–12 papilotkami. Ciasto rozdzielić pomiędzy papilotki, mniej więcej do ¾ ich wysokości, i wyrównać.
Babeczki piec w temperaturze 180°C przez około 20–25 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć z piekarnika i wystudzić na kratce.
Składniki na krem śmietankowy:
- 300 ml śmietanki kremówki 36%, schłodzonej
- 2 łyżki cukru pudru
Ponadto:
- 3 łyżki kakao
Śmietankę kremówkę ubić z cukrem pudrem na sztywno.
Babeczki ozdobić kremem śmietankowym, wyciskając go z rękawa cukierniczego z okrągłą końcówką o szerokości 1 cm. Oprószyć kakao.
Babeczki tiramisu przechowywać w lodówce.
Smacznego!


Źródło inspiracji – magazyn 'Cupcake Heaven’.
English
Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Autorka bloga