
Dzieci poszły dziś do szkoły po prawie 3-tygodniowym odpoczynku świątecznym. Po obiedzie na stół wjechało ich ulubione ciasto – mocno czekoladowe, które piekę, a następnie dekoruję galaretką z owocami. Nie jest to ciasto typu brownie, nie jest gliniaste i ciężkie. Dzieci je kochają. Piecze się pięknie, zawsze z lekką górką (wyrównuję ją nożem, a jak mi się nie chce – odwracam ciasto spodem do góry). Polecam!
Składniki na ciasto czekoladowe:
- 125 ml mleka
- 50 g gorzkiej czekolady 70%
- 1 szklanka mąki pszennej
- pół szklanki kakao
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 jajko
- 2/3 – 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
- 70 ml oleju słonecznikowego
- pół szklanki kwaśnej śmietany 12% lub 18%
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do garnuszka wlać mleko i podgrzać. Do gorącego mleka dodać połamaną czekoladę, następnie wymieszać, do rozpuszczenia czekolady. Odłożyć do wystudzenia.
W misie miksera umieścić jajko (w całości) i cukier, a następnie ubić do otrzymania jasnej i puszystej piany. Wlać olej, kwaśną śmietanę, ekstrakt z wanilii i ubić. Dodać wystudzone mleko z czekoladą i ubić. Bezpośrednio do mieszanki przesiać mąkę pszenną, kakao, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną – krótko wymieszać szpatułką, tylko do połączenia się składników.
Formę tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto, wyrównać.
Piec w temperaturze 160ºC przez około 25 – 35 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Ciasto urośnie z lekką górką – można ją delikatnie ściąć nożem, by wyrównać ciasto lub jeszcze ciepłe ciasto odwrócić spodem do góry i ułożyć na paterze, wystudzić. Wokół ciasta zapiąć ponownie obręcz tortownicy.
Ponadto:
- 350 – 400 g owoców lata, np. maliny, jeżyny, porzeczka czarna lub czerwona, wiśnie (mogą być mrożone, wtedy galaretka szybciej stężeje)
- 2 galaretki wiśniowe (każda na 500 ml wody)
Galaretki rozpuścić w 750 ml wrzącej wody (czyli o 1/4 mniej wody niż zaleca opakowanie). Wystudzić, schłodzić do momentu gdy galaretka stężeje na tyle, że będzie ją można wyłożyć na owoce (uwaga: zbyt rzadka galaretka wsiąknie w ciasto).
Na ciasto zapięte w obręcz wyłożyć równo owoce, zalać tężejącą galaretką. Schłodzić w lodówce, do całkowitego stężenia galaretki. Ostrożnie uwolnić ciasto z obręczy i podawać.
Smacznego!



Wszystkie komentarze czytam, choć niestety, nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Zanim zamieścisz pytanie upewnij się czy nikt nie zadał podobnego (ułatwi Ci to wyszukiwarka zamieszczona w komentarzach). Komentarze z linkami mogą nie zostać opublikowane.
Autorka bloga